DesertX V2 to moc, lekko¶æ i technologia. Bêdzie siê podobaæ
Cztery lata po premierze pierwszego DesertX Ducati ponownie wkracza na off-roadową scenę, prezentując podczas EICMA 2025 nową generację, czyli DesertX V2.
Choć z zewnątrz nadal łatwo rozpoznać charakterystyczną sylwetkę tego modelu, pod osłonami dzieje się znacznie więcej. Chodzi nie tylko kosmetyczne poprawki, bo pojawiła się nowa jednostka napędowa, zmienione zawieszenie i lżejsza konstrukcja. Wszystko to razem ma zapewnić zupełnie nowy poziom skuteczności w terenie.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Najważniejszą zmianą jest oczywiście wspominany już na naszych łamach, zupełnie nowy silnik V2 o pojemności 890 cm³, który zastępuje dobrze znaną jednostkę Testastretta 937. Ducati zastosowało w nim system zmiennych faz rozrządu IVT, pozwalający na liniowe rozwijanie momentu obrotowego już od niskich obrotów i zachowanie sportowego temperamentu przy wysokich prędkościach obrotowych. Producent podkreśla, że 70 procent maksymalnego momentu dostępne jest przy 3000 obr./min, a 80 procent już od 3500 obr./min. Co ciekawe, mimo mniejszej pojemności, silnik zachowuje dotychczasowe osiągi, czyli 110 KM przy 9000 obr./min oraz 92,9 Nm przy 7000 obr./min.
Kolejną nowością jest tylne zawieszenie. Zastosowano tu progresywny układ dźwigniowy połączony z nowym wahaczem, montowanym pod siedziskiem. To rozwiązanie, które swoje początki miało w legendarnym Ducati 916, dotąd stosowane jest w sportowych modelach. Teraz po raz pierwszy trafia do motocykla terenowego, co ma poprawić trakcję i kontrolę w nierównym terenie.
To nie wszystko, bo nowy DesertX V2 zrzucił przy tym ponad 4 kilogramy wagi, a jego masa własna bez paliwa wynosi teraz 205,9 kg. Ducati zachowało klasyczne zestawienie kół, tj. 21 cali z przodu i 18 z tyłu, czyli typowe dla maszyn o zacięciu rajdowym.
Z zewnątrz motocykl nadal pozostaje wierny stylowi DesertX, choć kilka elementów zdradza ewolucję. Oświetlenie LED wciąż tworzy charakterystyczne pierścienie DRL, ale tym razem ich górna i dolna część zostały przycięte, co nadaje przodowi ostrzejszy wygląd. Sylwetka motocykla wydaje się też nieco smuklejsza, choć egzemplarz pokazany na EICMA był jeszcze częściowo zakamuflowany.
Zachowano 7,95-litrowy dodatkowy zbiornik paliwa, a kokpit zyskał nowy ekran TFT, tym razem ustawiony poziomo, w przeciwieństwie do pionowej orientacji w poprzedniej wersji. Ducati dodało również amortyzator skrętu i uchwyt do montażu systemu GPS, co z pewnością docenią podróżnicy i uczestnicy rajdów.
Pełna specyfikacja DesertX V2 ma zostać ujawniona w lutym 2026 roku, a pierwsze egzemplarze trafią do salonów w maju. Pewne jest natomiast, że Ducati nie zamierza oddawać pozycji w segmencie adventure. I bardzo dobrze.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze