Chiński producent buduje silnik V5. Cel to tor wy¶cigowy w 2028 roku
Chiński producent ZXMoto postanowił zaskoczyć branżę jeszcze odważniejszą koncepcją, niż Honda i jej V3. Zhang Xue, założyciel i szef marki, ujawnił w mediach społecznościowych, że jego zespół pracuje nad nowym silnikiem widlastym z pięcioma cylindrami o pojemności zbliżonej do 1000 cm³.
Docelowo jednostka ma trafić do wysokowydajnego motocykla produkcyjnego, jednak wcześniej ma przejść chrzest bojowy na torze wyścigowym. Xue optymistycznie zapowiada start w zawodach już w 2028 roku. Oczywiście na obecnym etapie oficjalnych danych technicznych jest bardzo mało. Nie znamy mocy, wymiarów ani nazwy handlowej przyszłego motocykla. W chińskich mediach pojawiły się nieoficjalne szacunki mówiące o pojemności rzędu 1100 cm³ oraz mocy przekraczającej 210 KM, jednak na obecnym etapie powinniśmy traktować te rewelacje z ostrożnością. Pewne jest natomiast to, że Zhang Xue publicznie potwierdził prace nad projektem V5, a biorąc pod uwagę osiągnięcia ZXMoto z dotychczasową platformą trzycylindrową, pomysł wcale nie wydaje się być czystą fantazją.
Warto zwrócić uwagę, że to właśnie wspomniana Honda w ostatnich latach nadała rozgłosu nietypowym, nieparzystym konfiguracjom silników. Koncept V3R 900 E Compressor zadebiutował podczas targów EICMA w 2024 roku i od razu wzbudził spore zainteresowanie dzięki układowi V3 rozstawionemu pod kątem 75 stopni oraz elektrycznie napędzanej sprężarce doładowującej. W kolejnym roku japoński producent zdradził znacznie więcej szczegółów zarówno o samej jednostce napędowej, jak i o motocyklu, w którym ma się ona znaleźć, znanym już oficjalnie jako V3R 900 E Compressor Prototype.
Sama koncepcja Hondy jest naprawdę pomysłowa. Zamiast klasycznej turbosprężarki napędzanej spalinami, silnik V3 wykorzystuje sprężarkę zasilaną elektrycznie, dzięki czemu jej praca nie jest uzależniona od obrotów silnika. Producent zapewnia, że taki układ pozwala dostarczać dodatkową moc i moment obrotowy dokładnie, gdy są najbardziej potrzebne. Honda twierdzi, że silnik o pojemności 900 cm³ ma osiągi porównywalne z jednostką 1200 cm³, jednocześnie spełniając aktualne normy emisji spalin. Oficjalnej mocy produkcyjnej wciąż nie znamy, ale potencjał tego rozwiązania jest oczywisty. Mniejszy silnik oferujący osiągi większej jednostki bez zwiększania pojemności to cel, do którego producenci będą musieli podążać w miarę zaostrzania przepisów dotyczących emisji.
Co ciekawe, Honda nie traktuje technologii E Compressor jako jednorazowego eksperymentu ograniczonego do jednego modelu. Najnowsze rysunki patentowe pokazują rozwiązanie zastosowane w wielu różnych układach silników, w tym w rzędowej czwórce, widlastym dwucylindrowcu, silniku typu boxer oraz sześciocylindrowej jednostce znanej z modelu Gold Wing. Firma zaprezentowała również koncepcję opartą na motocyklach przypominających NC750 oraz CBR1000RR-R. Silnik V3 Hondy, choć nietypowy, ma więc techniczne uzasadnienie. Z kolei w przypadku silnika V5 od ZXMoto sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Dlaczego chiński producent w ogóle sięga po pięć cylindrów? Odpowiedź nie jest tak zupełnie oczywista. Współczesne silniki czterocylindrowe bez problemu przekraczają 200 koni mechanicznych, a jednostki V4 od dawna udowadniają swoją skuteczność zarówno na drodze, jak i na torze wyścigowym. Ducati od lat opiera swoją ofertę superbike’ów właśnie na silnikach V4, a BMW i Kawasaki potrafią wycisnąć z klasycznego układu czterocylindrowego naprawdę wiele. Piąty cylinder nie jest więc oczywistą drogą do zwiększenia mocy, ale ma swoją logikę i nie chodzi tu jedynie o przyciągnięcie uwagi mediów.
Dodatkowy cylinder daje Zhang Xue możliwość eksperymentowania z odstępami zapłonu, charakterystyką dostarczania mocy, poziomem wibracji oraz samym rozmieszczeniem podzespołów w bryle silnika. Problem w tym, że wszystkie te elementy stają się przez to znacznie bardziej skomplikowane. Pięciocylindrowa jednostka wymaga większej liczby części, bardziej złożonego wału korbowego oraz starannego podejścia do układu chłodzenia, dolotu, wydechu i rozrządu. To wszystko wciąż czeka na realizację, dlatego obecnie silnik V5 pozostaje wyłącznie projektem rozwojowym. Innymi słowy, to wciąż bardziej koncepcja, a na konkretny będziemy musieli jeszcze poczekać.
Pozostaje też kwestia niezawodności, wątek ekonomiczny oraz temat zgodności z aktualnymi normami emisji spalin. Sporo spraw, a żadna jeszcze nierozwiązana.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze