Benelli BKX na rok 2025. Nowa terenówka 300 cm³, nawiązująca do włoskiej tradycji
Zawsze miałem słabość do klasycznej motoryzacji - w mojej definicji "klasycznej" to motocykle z lat 70. i 80. Nie chodzi o ścigacze, które wyglądały jakby uciekły z kreskówki. Chodzi o maszyny proste, proporcjonalne, takie, które nie udawały niczego, a jednocześnie potrafiły zahipnotyzować kształtem baku czy linią ramy.
Urodziłem się w 1982 roku, więc miałem okazję oglądać jeszcze nasze swojskie WSK-i i CZ-ty. Te bardziej "światowe" konstrukcje, popularne w Europie, zobaczyłem dopiero wiele lat później. I może właśnie dlatego zawsze mam w sobie trochę sentymentu, gdy patrzę na maszyny z tamtej epoki.
I oto na zdjęciu - Benelli BKX 125 z 1988 roku. Patrzę i myślę sobie: prostota, proporcje, linia ramy - wszystko idealnie. Nie potrzebowało więcej niż 24 konie mechaniczne, żeby dać radość i poczucie wolności.
Sentymentalna Europa, historia Benelli i porównanie BKX 1988 vs BKX 2025
Europa jest sentymentalna. To fakt. Producenci wiedzą o tym doskonale - wystarczy spojrzeć, ile już było generacji Golfa. Każda nowa wersja niby świeża, a jednak wciąż oparta na tych samych emocjach.
Benelli doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Marka wcześniej wskrzeszała legendarne nazwy, takie jak Leoncino czy TNT, a teraz wraca do BKX. Nazwa z lat 80. znów pojawia się w katalogach - połączenie nostalgii i nowoczesnej technologii w jednej maszynie. To właśnie sentyment, który w Europie sprzedaje się najlepiej: wspomnienie dawnych lat, doprawione współczesnym designem i technologią.
Segment 125-tek ADV staje się coraz ciekawszy - coraz więcej motocyklistów szuka lekkiej, uniwersalnej maszyny do miasta i lekkiej turystyki. Nowy BKX 125 z mocą 15 koni mechanicznych wpasowuje się idealnie w ten trend: kompaktowy, lekki, z wygodną pozycją za sterami i turystycznymi możliwościami, które zadowolą początkujących.
Dla porównania, BKX 125 z 1988 miał 24 konie mechaniczne - w tamtych czasach dawało to pełną frajdę. Wersja trzysetkowa BKX 300 rozwija około 29 koni i 24,5 Nm momentu obrotowego - większa moc, więcej oddechu, ale wciąż z zachowanym duchem klasyka.
Siedząc na prototypie BKX 300 w Pesaro od razu widać proporcje maszyny. Mam 1,82 m wzrostu i ważę 96 kg, nogi ugięte w naturalnym kącie 90 stopni - i mimo że to jeszcze był prototyp, od razu czuć było komfort oraz przemyślaną ergonomię.
Po co trzysetka?
Podczas wizyty w siedzibie Benelli w Pesaro siedziałem na prototypie BKX 300 - jeszcze niejeżdżącej wersji, która zadebiutowała na targach w Mediolanie w 2022 roku. Maszyna przyciągała wzrok od pierwszego momentu.
Zapytałem marketingowca: "Po co robicie trzysetkę? Przecież to nie ma sensu." On zrobił duże oczy i odpowiedział: "Jak to? Na tę klasę jest teraz bardzo duże zapotrzebowanie w Europie." I faktycznie - segment 250-300 rośnie dynamicznie w Europie. W Polsce wciąż w głowach siedzi myślenie, że trzeba mieć litr lub pół litra pod tyłkiem, a 250-300 wydaje się małe. Tymczasem BKX 300 to świetny kompromis - moc, gabaryty, wygoda, opcje montażu bagażu, lekki teren - wszystko w jednym.
Technologia i detale
BKX 300 ma LED-owe oświetlenie, ABS, cyfrowy wyświetlacz z portem USB-C, zawieszenie o dużym skoku i nowoczesne rozwiązania ergonomiczne. A jednak patrząc na niego, wciąż czuć klimat dawnych lat.
Prototyp pokazuje detale: dual-purpose Pirelli Scorpion Rally, regulowane klamki, handguardy, nowoczesne kierunkowskazy i opcje bagażowe. To włoska precyzja w każdym detalu - i trochę tej magii, której nie da się wytłumaczyć cyframi.
BKX w Polsce
Nowy Benelli BKX powinien pojawić się w polskich salonach w listopadzie lub grudniu 2025 roku. Wersja 125 wydaje się mieć rozsądną cenę jak na oferowaną jakość - nowoczesne rozwiązania i sentyment w jednym. Wersja 300 będzie droższa, ale oferuje "dostępną egzotykę": maszynę, która wyróżnia się na tle innych, a jednocześnie nie zrujnuje portfela.
Motocykl to nie tylko liczby i specyfikacje. To wspomnienia, emocje, historia zapisana na każdym kilometrze. BKX 125 z 1988 roku miał swoją historię - prostą, szczerą i pełną charakteru.
Nowy BKX 300 może być takim samym opowiadaczem - w nowoczesnym języku. Sentyment, technologia i trzysetka w europejskim stylu - dokładnie to, czego potrzeba, by zacząć kolejny rozdział w historii marki Benelli.









Komentarze 1
Pokaż wszystkie komentarzeMam wrażenie, że odkąd MotorLand wprowadził do oferty pojazdy QJMotor, to Benelli jest jakby w odwrocie. Wygląda jakby Benelli miało status niechcianego dziecka, które się zestarzało i jest mniej ...
Odpowiedz