tr?id=1223146534440221&ev=PageView&noscript=1

BMW Motocykl GS Challenge 2009 - po raz drugi w Sportowej Dolinie

Autor: Żmija 2009.05.18, 15:20 10 Drukuj

Tym razem obyło się bez błotnistych kałuż

W dniach 08-10 maja miłośnicy motocykli marki BMW mogli spotkać się na organizowanej przez BMW Polska imprezie w Sportowej Dolinie k. Bytomia, gdzie BMW Motocykl GS Challenge zawitało już po raz drugi. Pomimo, że w tym roku zabrakło śliskich belek oraz błotnistych kałuż, które to towarzyszyły poprzedniej edycji tejże imprezy , to z pewnością nie zabrakło miłej atmosfery i przede wszystkim sporej dawki emocji.

Jazdy szkoleniowe i wycieczki po malowniczych terenach

Do późnego wieczora w piątek do ośrodka w Sportowej Dolinie zjeżdżali się właściciele motocykli BMW, aby już od rana rozpocząć jazdy szkoleniowe pod okiem instruktorów. Uczestnicy podzieleni na dwie grupy początkującą i zaawansowaną, doskonalili swoje umiejętności zarówno na placu, jak i w terenie. To właśnie teren dostarczył wszystkim największej frajdy. Pomimo, że tym razem zabrakło błotnistych przejazdów, czy też toru przeszkód, organizatorzy zapewnili uczestnikom dosyć mokry przejazd przez okoliczne jezioro i strome, piaszczyste podjazdy położone w malowniczych terenach, z którymi to niektórzy mieli pewne problemy. Trzeba było tutaj przede wszystkim zmierzyć się z własnym strachem, który towarzyszył niektórym uczestnikom stojącym na wzniesieniach i przedzierającym się przez wodę. Nikt jednak nie chciał zrezygnować i pomimo kilku upadków, każdy starał się dzielnie pokonywać stojące przed nim wyzwania. Po wszystkich eskapadach przyszedł czas na wzmocnienie sił przed nachodzącym rajdem zatem wszyscy uczestnicy spotkali się na wspólnym obiedzie serwowanym prosto z grilla.

Rajd - coraz lepsze czasy

Tak jak w roku, ubiegłym charakter imprezy nie wiązał się wyłącznie ze spędzaniem czasu przy kiełbasce i kuflu piwa. Można wręcz zaryzykować stwierdzeniem, iż w trakcie dnia czasu na lenistwo było, jak na lekarstwo. Sobotnie popołudnie kończył rajd, w którym to zadaniem uczestników było pokonanie trasy w jak najszybszym czasie. Trasa rajdu została wytyczona dokładnie tak samo. jak miało to miejsce w roku ubiegłym. Nie zabrakło również uczestników z BMW Motocykl GS Challenge 2008, którzy w tym roku ponownie stanęli do rywalizacji. Celem większości z nich było ucięcie kilku sekund z ubiegłorocznego wyniku, co wielu z nich udało się z powodzeniem i przyniosło ogrom satysfakcji. Tuż po zakończeniu rajdu, zanim przyszedł czas na dyskusje o wrażeniach, wykręconych czasach i towarzyszących w trakcie rajdu emocjach, odbyło się wręczenie nagród. Cała ceremonia trwała dość długo, bowiem w tym roku nagrodzono aż 23 zawodników oraz przyznano nagrody specjalne. Dalsza część BMW GS Challenge, której towarzyszyły dźwięki kapeli, jedzenie i chmielowy napój pozostaje już tylko w pamięci uczestników tejże edycji.

Robert Domański dotrzymał słowa

Kiedy w roku ubiegłym zapytaliśmy Roberta Domańskiego, szefa BMW Motorrad Polska, czy BMW Motocykl GS Challenge zawita ponownie do Sportowej Doliny otrzymaliśmy zapewnienie, ze kolejna edycja odbędzie się w pierwszej połowie 2009 roku. Jak widać dotrzymał słowa. W trakcie tegorocznej edycji padła zaś zapowiedź nowej edycji tejże imprezy, która nie tylko zmieni swoją lokalizację ale również nieco swój charakter. Kolejne wydanie BMW Motocykl GS Challenge ma zawitać bowiem na poligony Nowej Dęby, a główną atrakcją tej imprezy mają być trzy długodystansowe trasy, przystosowane do umiejętności uczestników. Korzystną zmianą ma być również zorganizowanie noclegu w jednej lokalizacji, co z pewnością będzie znacznym ułatwieniem dla wszystkich uczestników, którzy w tym roku z racji ograniczonej bazy noclegowej w Sportowej Dolinie nocowali poza ośrodkiem. Nie pozostaje nam zatem nic innego, jak trzymać mocno kciuki za inicjatywę i czekać na kolejne wydanie imprezy.

Jak to właściwie było?

Myślę, że dobrym zobrazowaniem tegorocznej edycji BMW Motocykl GS Challenge będą zdjęcia i filmy towarzyszące naszej relacji.

Film
Pozostałe filmy:
Zdjęcia
jazdy szkoleniowe bmw gs challangebmw gs challange parking
meta wyscigu bmw gs challangeprzejazd przez wode bmw gs
bmw na gs challange dolomitybmw wyscig gs challange
bmw motorrad gs sucha goraoldtimer bmw gs challange
lazer bmw motorrad kaskbmw gs motocykl challange sucha gora
naprawa komory sprzegla bmwodprawa zawodnikow bmw gs challange
dypolom nagrody gs challnage bmw bytompeknieta pokrywa sprzegla bmw gs
podjaz stromy gs bmw challange sucha gorapomoc bmw challange sucha gora
bmw f800 kamerakolacja bmw challange 2009
robert domanski rozdanie nagrod bmw gs challangerozdanie nagrod bmw gs challange
zawodnik z kamera na kasku bmw motorradstart wyscigu bmw gs motocykl challange
przejazd woda gs challange bmw bytombmw podjazd na gs challange
bmw gs challange zawodnik przejazd wyscigbmw gs adventure bytom sucha gora
Komentarze 5
Pokaż wszystkie komentarze
Autor: atrakcyjny kazimierz ;)) 24/05/2009 00:59

:) oto moje spostrzeżenia: - piątek: przyjechaliśmy b.późno, było trochę trudno trafić już w samym bytomiu, sprawę utrudnił brak tabliczek dojazdowych zwykle umieszczanych przez organizatora(w każdym razie ja po drodze nie widziałem). załapaliśmy się na dosłownie ostatnie 2 kawałki kiełbasy i ostatnie 2 piwa, niby biedy nie było ale można by przewidzieć że ktoś nawinie kilkaset km i przyjedzie późno i zostawić jakiś zapas. wskutek niedoinformowania firmy sprzedającej bilety obładowaliśmy się namiotami i materacami a okazało się że można spać w szopie na wojskowych pryczach(więc wystarczyłyby tylko śpiwory). sanitariaty: przez kilka dni nikt nie dał rady napełnić pojemników na mydło(skandal), na miejscu nie było pryszniców(może i gdzieś były ale nikt nie wiedział gdzie-na miejscu nie było i już), były za to luksusowe kibelki(super) ;) szkolenie: jechałem z myślą że "teraz to dopiero nauczę się jeździć" - a było pół godziny szkolenia..czego można się nauczyć w 30 minut będąc w 6 osobowej grupie? rajd: trasa super, miejsce super, tylko skąd u diabła wzięły się te dwie kopy ziemi skoro przed chwilą ich nie było?(kto był wie o co chodzi) bezpieczeństwo: podpisanie deklaracji zrzeczenia się roszczeń przez uczestników nie zwalnia organizatora z obowiązku zapewnienia bezpiecznego przejechania trasy rajdu. tymczasem kilkakrotnie na trasę wjeżdżały auta, rowerzyści, wchodzili piesi. pohukiwania organizatorów niby sprawę załatwiły i wszystko się dobrze kończyło "no ale".. katering: dużo, dobrze, na czas :) informacja: tyrolka-dowiedziałem się przypadkiem prysznic-nie dowiedziałem się namiot-udzielono mylnej odpowiedzi organizacja-zapisałem się do grupy szkoleniowej, krajoznawczej i enduro, jak jeździłem po placu 'moja' grupa krajoznawcza sobie pojechała i musiałem dopisywać się do innej. cena: ponad 200zł za w sumie jeden, faktycznie atrakcyjny dzień(w piątek tylko przyjazd i zjedzona jedna kiełbaska plus jedno piwo, w niedzielę śniadanie i do domu) to chyba jednak trochę za dużo, może warto pomyśleć o jakiejś koszulce zlotowej i znaczku? ok była smycz :) niedziela: w zasadzie nic już się nie działo podsumowując: super że taka impreza w ogóle jest i komuś chciało się ją zorganizować, niedociągnięcia organizacyjne są niczym wobec dobrej atmosfery spotkania organizowanego przez bmw, możliwości poznania i integracji. moje zastrzeżenia(subiektywne oczywiście chociaż wygłaszane również przez innych kolegów) napisałem wyłącznie po to by organizator dostrzegł obszary gdzie można zwrócić baczniejszą uwagę i w przyszłych edycjach wyeliminować potknięcia żeby impreza była jeszcze fajniejsza. jak mówią: "błędów nie popełnia ten kto nic nie robi" dlatego serdecznie dziękuję organizatorom i pozdrawiam wszystkich uczestników!

Odpowiedz
Autor: Jeden z wielu 28/06/2009 14:40

Dobre podsumowanie imprezy... nieco grzeczne może ale kilka słów prawdy padło. Moim zdaniem totalne dno. Nie wiem czym niektórzy się podniecali na całej imprezie ale jak kolega wspomniał organizator nie zadbał o tych co późno dojechali, nie zadbał o porządne zabezpieczenie imprezy, o to aby każdy wiedział gdzie ma jechać - wystarczyło na wjeździe do Bytomia powiesić kilka tablic z informacja gdzie się kierować. Nawet na prostym zlocie w takim małym Krotoszynie każdy wie gdzie jechać a nei organizuje go BMW :) Jazdy szkoleniowe, enduro, turystyczne bardziej się człowiek spocił niż czegokolwiek nauczył. Rozmawiałem osobiście z ok. 20stoma osobami na tym zlocie i wszyscy go doszczętnie skrytykowali. Gdybym sam nie był i obejrzał te zdjęcia oraz filmiki to bym pomyślał niezła impreza. Nawet zespół grał do wczesnej godziny bo mu za więcej jak powiedzieli nie zapłacono. Organizacyjnie każdy lepszy ogólny zlot jest o niebo lepszy, więcej atrakcji a do tego mało kto zmywa się o 22 do hotelu. Niestety Hotelu w centrum Gliwic o czym dowiedzieliśmy się dopiero po przyjeździe. Gdyby organizator poinformował o tym przed imprezą mało kto by wykupił tą najdroższą opcję. Tyrolka była dostępna ale nikt o niej nie wiedział, nawet sama jej obsługa pytała się dlaczego nikt nie zjeżdża. Nasuwa się pytanie czy impreza była drętwa bo organizowała ja Warszawa? Czy też większość ludzi przyjechała się pokazać na nowych GSach polansować się trochę i zapomniała co to znaczy dobra zabawa i jazda na motocyklu? Sam organizator zwijał się najwcześniej - pewnie gdzieś na Śląsku była ciekawcza impreza. Odwalili swoje i tyle, tylko proszę nie opowiadajmy znajomym jak było fajnie i super. BMW mogło się postarać a niestety nie zrobiło tego.

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę