Ankieta Rankomat.pl. BMW nie schodzi z podium, ale motocykli¶ci i tak dostaj± sporo hejtu
Polacy mają jasne zdanie. To młodzi kierowcy i rowerzyści są dziś największym zagrożeniem na drogach.
Tak wynika z badań Rankomat.pl, które zestawiliśmy z policyjnymi statystykami. W tej niechlubnej klasyfikacji tuż za liderami plasują się seniorzy i motocykliści, a na liście marek znalazła się grupa kierowców, której złą sławę od lat chętnie podsycają media - legendarni właściciele BMW.
O co chodzi z tym BMW? W świadomości publicznej to kierowcy tej marki szczególnie często nie liczą się z ograniczeniami prędkości ani bezpieczeństwem swoim i innych uczestników ruchu. Trzeba jednak dodać, że w porównaniu z wcześniejszymi badaniami wizerunek tej grupy uległ pewnej poprawie. I żeby było całkowicie jasne - mówimy o poglądach Polaków, a nie o faktach. Nic dziwnego więc, że to kierowcy samochodów francuskich marek zostali uznani za jednych z najbardziej przewidywalnych i najmniej ryzykownych na drogach.
W rzeczywistości logo na masce nie ma jednak większego znaczenia, bo to wiek kierowcy i rodzaj pojazdu odgrywają kluczową rolę. Tu już mówimy o faktach, a liczby nie kłamią. To młodzi kierowcy w wieku od 18 do 24 lat odpowiadają za największy wskaźnik wypadków: 11,79 na każde 10 tysięcy populacji. To właśnie ta grupa, mimo mniejszego doświadczenia, potrafi najmocniej "przycisnąć" i przecenić swoje możliwości.
Jeśli chodzi o rodzaj pojazdu, statystyki policyjne również są jednoznaczne. W 2024 roku kierowcy samochodów osobowych spowodowali ponad 72 procent wszystkich zdarzeń. Ale użytkownicy jednośladów - a więc rowerzyści, motocykliści i motorowerzyści łącznie - także dorzucili swoje, odpowiadając za prawie 14 procent wypadków.
Niestety w przypadku motocyklistów dane wyglądają naprawdę niepokojąco. W 2024 roku odnotowano aż 2447 wypadków z udziałem tych pojazdów, czyli o 500 więcej niż rok wcześniej. To wzrost o 25,7 procent. Najwięcej zdarzeń miało miejsce w szczycie sezonu - między majem a wrześniem, a prawdziwym rekordzistą okazały się czerwiec i sierpień. Równie wymowne są dane dotyczące dni tygodnia. Sobota to zdecydowany lider - 426 wypadków (17,4 procent), a tuż za nią niedziela - 417 (17 procent). Nietrudno się domyślić, że właśnie wtedy wielu motocyklistów wybiera się na weekendowe przejażdżki. Ale zanim ktoś zacznie obarczać winą wyłącznie kierowców dwóch kółek, warto przyjrzeć się szczegółom. Policja podaje, że w aż 55,7 procent przypadków, w których dochodziło do zdarzeń z udziałem motocykla, winni byli inni uczestnicy ruchu, najczęściej kierowcy samochodów osobowych. Najpowszechniejszy błąd? Klasyka, czyli nieustąpienie pierwszeństwa.
Badanie Rankomat.pl dobrze obrazuje jednak rzeczywiste nastroje Polaków. Motocykliści są widoczni, bywają hałaśliwi, a część testuje możliwości swoich maszyn w miejscach, gdzie nie powinni tego robić. Stąd również tak wysoka pozycja właścicieli dwóch kół w badaniu Rankomat.pl. Ankieta została przeprowadzona na grupie 833 osób w wieku od 18 do 65 lat.


Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze