60 mln zł i 3 km toru. Ale czy w ogóle powstanie
Radomsko może wzbogacić się o zupełnie nową infrastrukturę motorsportową. Na posiedzeniu w tamtejszym Urzędzie Miasta zaprezentowano wstępną koncepcję kompleksu, który miałby pomieścić nitkę wyścigową, strefę driftową, tor kartingowy oraz obszar treningowy dla kierowców chcących podnosić swoje umiejętności.
Obiekt zaplanowano przy ulicy Żołnierzy Górników, tuż przy autostradzie A1, a jego budżet oszacowano na około 60 milionów złotych. Jako głównego inwestora wskazano grupę Rex-Bud, a w przygotowanie projektu zaangażowała się Fundacja Fun and Drive, która wpływy z działalności obiektu chce przeznaczyć między innymi na zakup pojazdów ratownictwa medycznego i organizację szkoleń.
Robert Młodziński z Him Grupa Projektowa podkreślił, że planowana trasa ma przekroczyć trzy kilometry długości, co dałoby kierowcom pojazdów sportowych i wyścigowych legalne miejsce do rozwinięcia pełnych możliwości swoich maszyn. Pierwsze elementy kompleksu mogłyby zostać oddane do użytku w 2029 roku, o ile projekt przejdzie przez wszystkie etapy administracyjne.
I tu zaczyna się problem, bo już pojawiły się osoby, którzy nie patrzą na plany z entuzjazmem. Mieszkańcy sąsiedniej gminy Ładzice podnieśli alarm niemal natychmiast po upublicznieniu informacji o inwestycji. Zabudowania w tamtym rejonie stoją w odległości zaledwie 500 metrów od planowanego terenu, a lokalna społeczność nie kryje obaw o weekendową ciszę i zwiększony ruch na okolicznych drogach. Jeden z sąsiadów planowanego toru dosadnie nazwał całe przedsięwzięcie poronionym pomysłem i publicznie zapytał, kto zagwarantuje mu spokój w soboty i niedziele, kiedy hałas silników i pisk opon będzie normą.
Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że ani mieszkańcy, ani władze gminy Ładzice nie zostali wcześniej zaproszeni do żadnych konsultacji. Wójt Ewelina Lis nie ukrywała rozczarowania, bo jej zdaniem zabrakło zarówno rozmów między samorządami i dialogu z mieszkańcami, zanim temat trafił na pierwsze strony lokalnych mediów. Przewodniczący Rady Gminy Arkadiusz Gałwa jednoznacznie zadeklarował, że samorząd stanie po stronie społeczności, która w tej chwili niemal jednogłośnie wyraża sprzeciw. W celu rozładowania napięcia zaplanowano spotkanie prezydenta Radomska z przedstawicielami gminy Ładzice.
W ostatnim czasie to już kolejna taka sprawa. Polska motoryzacja od dłuższego czasu zmaga się z napięciem między środowiskiem motorsportowym a mieszkańcami terenów sąsiadujących z torami. Najlepszym przykładem jest sytuacja w Przeźmierowie, gdzie Tor Poznań funkcjonuje od lat 70., a narastający konflikt z okolicznymi mieszkańcami doprowadził do nałożenia restrykcyjnych norm środowiskowych i poważnych ograniczeń czasowych. Różnica między tamtą a radomską sytuacją jest jednak zasadnicza, bo w Przeźmierowie tor istniał przed domami, tutaj byłoby odwrotnie, co daje protestującym znacznie mocniejsze argumenty.
W tle całej dyskusji toczą się prace legislacyjne nad specustawą, która wyłączyłaby obiekty posiadające licencję PZM z ogólnych norm hałasu. Gdyby takie przepisy weszły w życie, karta przetargowa mieszkańców Ładzic mocno by osłabła, a inwestorzy zyskaliby znacznie swobodniejsze pole do działania. Na razie projekt jest jednak wyłącznie na papierze i ma przed sobą długą drogę zarówno przez gminne zebrania, jak i przez sale sejmowe. Zobaczymy, jak to się potoczy.







Komentarze 1
Pokaż wszystkie komentarzeNiech pan prezyzydent i rada miasta koło swoich domów wybuduj± tor by mogli miło i cicho spędzić wekeend .
Odpowiedz