tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 15 minut albo mandat, tak działa kontrowersyjny system ADK w Birsfelden
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

15 minut albo mandat, tak działa kontrowersyjny system ADK w Birsfelden

Autor: Andrzej Sitek 2026.09.08, 11:24 Drukuj

Birsfelden w szwajcarskim kantonie Bazylea-Landschaft od roku testuje pewien system, który może pojawić się również na naszych ulicach i osiedlach. Chodzi o ucięcie tzw. ruchu ucieczkowego. System jest prosty i niezwykle skuteczny.

Po pierwsze, czym jest ruch ucieczkowy? Na pewno znacie ten temat. Gdy na głównej drodze lub autostradzie tworzy się korek, setki kierowców uruchamiają nawigację i proszą o "szybszą trasę". Aplikacje natychmiast wskazują im objazd, co często odbywa się przez spokojne, osiedlowe ulice. Mieszkańców dosłownie zalewają wtedy setki i tysiące pojazdów, które przejeżdżając przez te strefy powodują hałas, wzrost zagrożenia dla pieszych, zanieczyszczenia, i oczywiście korki na wąskich uliczkach, co tylko pogłębia chaos.

NAS Analytics TAG

Aby ukrócić takie praktyki, władze tej szwajcarskiej gminy uruchomiły system automatycznej kontroli przejazdów określany skrótem ADK. Polega on na tym, że kamery przy wjazdach i wyjazdach z osiedlowych ulic odczytują tablice rejestracyjnych każdego pojazdu, który się pojawi w strefie. Haczyk polega na tym, że zgodnie tamtejszymi przepisami, pojazd musi pozostać na danym obszarze przez minimum 15 minut. Jeżeli czas ten nie zostanie dotrzymany, kierowcę czeka mandat w wysokości 100 franków. Zwolnieni są m.in. mieszkańcy Birsfelden i sąsiedniego Freuler Quartier w Muttenz, lokalne firmy, transport publiczny, taksówki oraz pojazdy uprzywilejowane.

Pierwsze miesiące funkcjonowania systemu przyniosły wymierny skuter. Efekt był taki, że dziennie wystawiano nawet około 1000 mandatów, a do budżetu gminy zaczęło trafiać nawet 100 000 franków dziennie. Po dwunastu miesiącach działania łączna liczba nałożonych kar sięgnęła około 39 400, z czego zapłacono około 29 400, co przełożyło się na przychody bliskie trzem milionom franków (ok. 2,94 mln). Obecnie średnia dzienna liczba mandatów spadła do około 44, co wskazuje, że kierowcy stopniowo przyzwyczajają się do nowych zasad.

Gmina chwali się jednak nie tylko wpływami do kasy, lecz przede wszystkim realnym efektem w postaci spadku natężenia ruchu na ulicach mieszkalnych, szacowanego na 13-38 procent. Wyraźnie mniej pojazdów przemierzających drogi, przy których na co dzień żyją mieszkańcy, to tym samym spokojniejsze i bezpieczniejsze otoczenie.

Oczywiście nie wszystko przebiega zgodnie z planem lokalnych władz. Część kierowców ukaranych mandatami postanowiło ich nie płacić i te sprawy trafiły już do prokuratury, a jest ich około 1600. Do tego dochodzą skargi kierowane do sądu przez organizacje zrzeszające kierowców (m.in. TCS), które kwestionują legalność całego mechanizmu. Postępowania wciąż trwają, więc nie wiadomo, jak to się może finalnie skończyć.

Tymczasem rząd federalny wyraził krytyczne stanowisko wobec całego pomysłu, wskazując, że zastosowane urządzenia pomiarowe nie posiadają wymaganej homologacji federalnej, co podważa możliwość nakładania uproszczonych mandatów administracyjnych. Z kolei Regierungsrat Basel-Landschaft, czyli rząd kantonu, w którym testowane jest rozwiązanie, uznał system za zgodny z konstytucją i odrzucił jedną z kluczowych skarg. Lokalne władze zapewniają, że przed wdrożeniem systemu przeprowadzono odpowiednią analizę prawną, ale obecnie wszyscy czekają na ostateczne rozstrzygnięcia sądów, ponieważ ich wynik może bezpośrednio wpłynąć zarówno na dochody gminy, jak i na przyszłość podobnych rozwiązań w innych miejscowościach. Gmina będzie musiała teraz połączyć dane techniczne z ocenami prawnymi oraz decyzjami sądu, zanim zdecyduje o dalszych krokach.

Na horyzoncie rysują się trzy możliwe scenariusze. W pierwszym sąd potwierdzi uprawnienia gminy do nakładania tego rodzaju mandatów, co otworzy drogę do wdrażania podobnych systemów w innych gminach. W drugim sąd unieważni część kar, zmuszając gminę do zwrotu pieniędzy lub zmiany obowiązujących zasad. W trzecim sąd narzuci dodatkowe wymogi dotyczące ochrony danych osobowych oraz sposobu liczenia czasu pobytu pojazdu, co wymusi korekty w działaniu całego systemu.

Ta sprawa jest interesująca da nas o tyle, że podobnych rozwiązań możemy się spodziewać i w Polsce. Co prawda jeszcze nie teraz, ale w nieodległej przyszłości? W końcu identyczny problem widzimy również na naszych drogach szybkiego ruchu i autostradach, w sytuacji, gdy zostają dokumentnie zakorkowane i rozpoczyna się exodus na sieć lokalnych, wąskich dróg. Tam, gdzie pojawia się szansa za zarobek kosztem kierowców, szybko pojawiają się sukteczne rozwiązania techniczne i przepisy. Oczywiście w imię bezpieczeństwa. 

NAS Analytics TAG

NAS Analytics TAG
Zdjęcia
NAS Analytics TAG
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s± prywatnymi opiniami użytkowników portalu. ¦cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶ć opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz s± moderowane. Komentarze po dodaniu s± widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadaj±cym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu ¦cigacz.pl lub Regulaminu Forum ¦cigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

NAS Analytics TAG

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualno¶ci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep ¦cigacz

    NAS Analytics TAG
    na górę