
Uwielbiam początkujących riderów, którzy od razu porywają się na zakup 250tki, bo wg. nich 125 jest do wciągnięcia nosem. Potem przychodzi czas rozczarowania, że sprzęt za mocny, że za często się psuje, za dużo inwestuje się w niego kasy iii....sprzedają go szybciutko lub zamieniają na efektownego plastikowego ściga, który raz, że nie wymaga tyle, co offroadówka, dwa przyciąga wszystkie laski ze wsi;)
odpowiedz
Komentarz (3 z 11) do: Zakup motocykla offroadowego - wskazówki