R1 kupisz za 10 tysi,a nastepnie wymienisz klocki i tarcze wraz z pompą chamulcową,napęd ,opony,przy okazji przekonasz sie ze były prostowane felgi,jeszcze wymienisz uszczelniacze w zawieszeniu ,tylny amor to raczej wymienisz,bo bedzie juz total dead,przy okazji kontroli cisnienia sprezania okaze sie ze rama była spawana.No i oczywiscie dodatkowo przy wymianie oleju wymiana sprzęgła.Plastiki standardowo igła ,tyle ze klejone z kilku kompletów:DDDD A nastepnie..... puscisz motocykl dalej jako jeżdzony przez kobietę niepalącą...;) aby odzyskać czesc kasy.Polski rynek oszustów i naciągaczy!!!!
odpowiedzA z 600 to myślisz ,że co ?Nówka nieśmigane? :)
odpowiedzPodobny scenariusz obowiazuje przy wszystkich pojemnościach.Szczególnie przy 125 .Rocznik 98, 30 tysiecy przebiegu ,moc 40 km.,igła..:DDDDDD
odpowiedz
Odpowiedź (1 z 1) na komentarz: r1 spokojnie kupisz