REJESTRACJA | LOGOWANIE
05.09.2010 19:27 Marcin do: Red Bull As w Karcie finał w Warszawie

Poprawcie mnie jeżeli się mylę. Ale ścigające się karty raczej udawały wyścigi niż się ścigały. Zapewne ze względów bezpieczeństwa zostały tak "wykastrowane", że zawodnicy przejeżdżali cały tor z gazem wciśniętym w podłogę. O wyprzedzaniu praktycznie nie było mowy. Jedyne co to można było staranować przeciwnika i w ten sposób go minąc. Żadnych opóźnionych hamowań, przyspieszeń na wyjściu ... monotonne jeżdżenie w kółko niczym kolejka elektryczna. Raczej atrapa wyścigów niż wyścigi. Potem bolid F1 - gdy wyjeżdżał zatkałem uszy, ale ... okazało się że niepotrzebnie. Czy to był naprawdę bolid F1 czy jego atrapa? A może założyli mu tłumik? Pfeiifer wyskoczył jakby przypadkiem, po czym został szybko zdjęty z toru. Dzień zdominowała promocja ścigających się w kartach gwiazd, z których nie potrafię powtórzyć nazwiska żadnej. Był jakiś były aktor nudnego serialu i dziewczyny sportowcy. No i Crump. No to jednej powtórzyłem. Całość wyglądała jak atrapa imprezy wyścigowej z udziałem atrapy F1. Dobrze że coś takiego zorganizowano ale zupełnie co innego komunikowano, a co innego widziałem przed sobą. » czytaj dalej

odpowiedz
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty.