
dzisiaj 12:24 Wiadomości
BMW K1600GTL - o wiele więcej niż turystyk 6
dzisiaj 11:39 Wiadomości
| By stworzyć świetną maszynę, nie wystarczy wrzucić najlepsze komponenty do jednego wora O tym, że KTM przymierza się do wkroczenia w segment motocykli super sportowych, było wiadomo od dawna. Właściwie wszystko zaczęło się w 2003 roku na Tokio Motorshow, kiedy to pokazano światu concept bike o oznaczeniu RC8. Dziecko Wolfganga Ferbera- głównego konstruktora i Geralda Kiski - odpowiedzialnego za design, z miejsca wzbudziło ogromne zainteresowanie i aplauz zwiedzających. Pozostało czekanie, kiedy fabryka z Mattighofen rozpocznie seryjną produkcję. Rok później Austriacy zaczęli produkować Super Duka - ostrego nakeda napędzanego litrową V-ką. Jeśli chodzi o radość z jazdy, motocykl bił na głowę rywali, a stojąc na parkingu imponował nieszablonową stylistyką. Miał charakter, który pokochali uliczni chuligani, ale nadal nie był to sprzęt, który pozwalałby się spełnić miłośnikom szybkiej, stricte wyścigowej jazdy. Udział w wyścigach GP 125 i 250 ccm potwierdzał fakt, że fabryka zbiera doświadczenie w budowaniu motocykli do jazdy szosowej, czyli torowej. Sukces w postaci tytułu mistrza świata konstruktorów w klasie 125 ccm za sezon 2005 rodził nadzieję, że oczekiwany superbike nie będzie porażką. Mamy rok 2008 i KTM RC8 jest już w sprzedaży. Co za cenę 61 700zł dostajemy od „pomarańczowych"? Napęd Za punkt wyjścia posłużyła jednostka napędowa znana z takich modeli, jak Adventure, Supermoto, czy ze wspomnianego Super Duka. Oczywiście silnik został poddany wielu modyfikacjom, mającym dostosować go do nowej roli. Właściwie możemy tutaj już mówić o drugiej generacji silnika LC8. Dwucylindrowe, widlaste serce KTMa o pojemności 1148 cm3 według zapewnień producenta jest w stanie wygenerować moc 155 KM i 120 Nm, oddawanych w bardzo kulturalny i progresywny sposób. Aby było to możliwe, zmodyfikowano układ zasilania paliwem, wprowadzając min. nowy komputer, czuwający nad obrotami biegu jałowego, pracą zimnego silnika tuż po uruchomieniu, maksymalnymi obrotami zwiększonymi o 1000 obr/min w stosunku do pierwszej wersji LC8, czy pracą immobilizera. Sam układ wtryskowy powędrował do airboksu. Napełnianiem cylindrów mieszanką paliwowo- powietrzną sterują podwójne przepustnice, centralnie umieszczone świece odpowiadają za zapłon, a zmodyfikowany rozrząd napędzany łańcuchem usprawnił wymianę gazów w cylindrach. Pod silnikiem swoje miejsce znalazł tłumik wydechu, który nie tylko obniża środek ciężkości, ale dzięki trzykrotnemu odwróceniu drogi przepływu spalin, powoduje wygładzenie charakterystyki silnika. Oczywiście motocykl spełnia wszystkie normy dotyczące emisji spalin, czy hałasu - jeśli w ogóle soczysty dźwięk dobywający się z tłumika tak można nazwać. By nie ograniczać prześwitu rozbudowanym wydechem, postawiono na smarowanie z suchą miską olejową, a za ciągłość filmu olejowego odpowiadają dwie pompy. Zbiornik oleju powędrował do przodu motocykla przed silnik, znajdując swoje miejsce między chłodnicą, a tłumikiem. Zmianę przełożeń w sześciostopniowej skrzyni biegów ułatwia hydraulicznie sterowane sprzęgło. Jest ono niestety pozbawione antyhoppingu. Od dłuższego czasu słyszy się o dość szorstkiej pracy skrzyni biegów i wypadających biegach - czyżby pierwszy objaw choroby wieku dziecięcego? Podwozie Grzbietową, stalową, kratownicową ramę dodatkowo usztywnia silnik. Dzięki wykorzystaniu jednostki napędowej, jako elementu nośnego konstrukcji udało się ograniczyć masę samej ramy do 8,7 kg. Przykręcany stelaż siedzenia kierowcy wykonany jest z aluminium. Wahacz skonstruowano dość ciekawie, bowiem nie jest on, jak to miało miejsce w prototypie, wyfrezowany z jednego kawałka aluminium, tylko do odlanej ciśnieniowo wewnętrznej części dospawano elementy z blachy aluminiowej. Skoro mowa jest to KTM, to nie można było się spodziewać innego zawieszenia, niż White Power. Z przodu postawiono na 43 mm widelec z 32 stopniową regulacją dobicia i 28 stopniową regulacją odbicia. Tylny, centralny amortyzator dostał odrębną regulację dla wysokich i niskich prędkości dobicia, zaś tłumienie odbicia pozostawiono bez możliwości regulacji. Użyty mimośród w mocowaniu amortyzatora umożliwia uniesienie tyłu motocykla o 20 mm, jak i zmniejszenie wyprzedzenia o 2 mm. Podobnie jak zawieszenie, również amortyzator skrętu pochodzi z WP. Nie mogło zabraknąć wielostopniowej regulacji siły tłumienia, a jego obecność na motocyklu jest seryjna. Za wytrącanie prędkości odpowiadają czterotłoczkowe i radialne zarazem monobloki, sygnowane przez Brembo i 320 mm tarcze hamulcowe. Z tyłu swoje miejsce znalazł dwutłoczkowy zacisk i 220 mm tarcza. Całość waży 179 kg, więc nie ma się czego wstydzić, bo RC8 zalany płynami bez paliwa waży tylko 188 kg. KTM w materiałach prasowych podaje, że masa motocykla z pełnym bakiem to 198 kg, czyli porównywalnie do nowego Blade'a. A wszystko po to by był... „Ready to race", jak o swych off-roadowych motocyklach zwykł od lat mówić KTM. By stworzyć świetną maszynę, nie wystarczy wrzucić najlepsze komponenty (WP, Brembo, Marchesini) do jednego wora. Trzeba to wszystko jeszcze odpowiednio poukładać i dograć ze sobą, by maszyna urywała cenne ułamki sekund na torze, a nie kosiła trawy na poboczu. Gdzie, jak gdzie, ale w RC8 jest to widoczne na każdym kroku. I tak: - kierownica ma możliwość regulacji nie tylko wysokości, ale i kąta nachylenia Pomimo, że mamy do czynienia z maszyną sportową i wygląd ma tu drugorzędne znaczenie, to stylistyka nie odbiega od tego, co prezentują sobą silnik, czy podwozie. Ostre krawędzie widoczne w każdym miejscu sprawiają, że nie można pomylić tego motocykla z żadnym innym. Dość duża powierzchnia owiewek, dość szczelnie otulająca silnik z wylotami powietrza po prawej i lewej stronie reflektora, to coś innego niż to, do czego przyzwyczajają nas ostatnimi czasy Japończycy skąpiący plastiku na obudowywanie swoich maszyn. LEDy w kierunkowskazach i tylnej lampie, prawie niewidoczny tłumik, czy dbałość o jakość wykonania, są tylko potwierdzeniem dobrej, austriackiej szkoły. Mało tego. Firma oferuje bogaty zestaw akcesoriów, od poprawiających wygląd gadżetów, po części poprawiające osiągi maszyny. Widać, że KTM bardzo poważnie i ambitnie podszedł do projektu. Pomimo niższej mocy w stosunku do Ducati 1098, RC8 może wiele zyskać dzięki doskonałemu podwoziu. Jak sobie poradzi, pokażą testy porównawcze i przede wszystkim stopery rejestrujące czasy okrążeń torów wyścigowych. Osobiście trzymam kciuki za pomarańczowych i ich pierwszego Superbike, bo japońskiej czwórce przybył poważny konkurent. Dane techniczne
Film |
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
KOMENTARZE (17) Pokaż wszystkie komentarze » Podyskutuj na forum Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach
Dla mnie motocykl całkiem spoko zarówno pod względem stylistyki jak i osiągów. Dobrze że firma KTM w końcu zdecydowała się na wejście w klasę super sport. Najbardziej brakuje mi analogowego obrotomierza....ciekawe jak z ... » czytaj dalej
odpowiedzkonstruktorzy chyba myśleli że tą innowacyjną bryłą motoru zdobędą rynek, a przez to zapomieli o osiągach... a motor i tak jest brzydki
odpowiedzCiekaw jestem czy widziałeś go na żywo?!
odpowiedzO gustach sie nie mowi, Sprzet stworzony na tor. Co mi sie nie widzi to caly uklad systemu podawania danych ( predkosc, czasy okrozen i inne, malo wyrazne i ZA DUZO TEGO. Zawieszenie bajka, hamulce i ich dozowanie ... » czytaj dalej
odpowiedzpowiem otwarcie, dla mnie ten motocykl jest po prostu brzydki i drogi jak na swoje możliwości. Jednakowoż jakość wykonania musi być wysoka, bo w końcu ktm, ale jednak nie jest to super przekonujące, kto ma porównanie z innymi ... » czytaj dalej
odpowiedzNapisz na czym jeździsz,a poznam Twój motyw!Mam KTMa i za nic bym się nie zamienił!:)
odpowiedzVizjoner, z 2 garów nie osiągniesz takiej mocy jak z 4 i właśnie żeby było sprawiedliwie twiny mogą mieć większą pojemność. Poza tym nie liczy się tylko moc, ale również sposób jej oddawania, moment obrotowy itp. Poza ... » czytaj dalej
odpowiedzNiewypał za 60 tys zł - to jest moje zdanie. 155 KM z silnika 1150ccm to żaden wyczyn. Honda 8 lat temu mila150KM ale z silnika niewiele ponad 900cm. Kolorystyka malowania jak w WSK-gil a kształt owiewek jeszcze bardziej ... » czytaj dalej
odpowiedzwalnij sie w pale koles! sprzedaj wreszcie te WSKe i wyciag slome z butow chamie! zamien na simsona to przynajmniej bedziesz ladniej wygladal!
odpowiedzWolę tego ktm-a od japończyka. Hahaha, gościu nie tylko moc się liczy....
odpowiedzJestes jeszcze maly i glupi. A to czy lepsze bedzie 4 gary czy 2 gary to okaze sie w wyscigach wsbk gdzie KTM tez wystartuje. Moc przydaje sie na prostych ale wyscigi wygrywa sie w zakretach specjalisto od siedmiu bolesci
odpowiedzA kto tu mówi o wyścigach?! chodzi o zwykłego człowieka i szybkie wypady za miasto. Nie dość ze KTM jest dużo słabszy to jeszcze kosztuje 10 tys więcej od japońskich litrów a to wszystko w trefnym i nudnym jak flaki z olejem... » czytaj dalej
odpowiedzmasz nasrane w tej głupiej głowie niewątpliwie...jestes jednym z tych pacanów którzy po tygodniu jeżdzenia dowolnym sprzętem mówią że jest juz za wolny...tackie ciołki głównie sie zabijają na motorach...jeździłeś kiedyś... » czytaj dalej
odpowiedzWidzę ze ty tez jestes maly i glupi. Dla zwyklego czlowieka na szybkie wypady za miasto to 600-tka to juz jest az za duzo. A ten sprzet jest na tor a nie takich gamoni jak ty co Mcdonalda uwazaja za restauracje. Dokup sobie do... » czytaj dalej
odpowiedzAle Polacy to myślący naród - rzucają sie na nowości. Nie wiem czy wiecie ale firmy które produkują ubrania młodzieżowe: Hause, Troll, Top - Secret to sa wszystko polskie firmy ......... a nazwa taka bo kto by kupił spodnie... » czytaj dalej
odpowiedzBardzo ciekawy motocykl, ma swój własny styl mam nadzieje, że będzie równie dobry co ducati 1098 i będzie stanowił poważną konkurencję dla Japończyków . Jedyne co mi się nie podoba to przyrządy pokładowe :P
odpowiedz