
KTM Freeride 350 - prawie jak trial 5
2012.05.02 Wiadomości
Impreza była super, organizacja moim zdaniem była na 4 (1-5) - nie ma co narzekać - choć może niektórzy spodziewali się czegoś więcej z racji posiadania tak "wypasionych" motocykli (wiadomo mam taki super "motór" to mi się więcej należy ;). Bardziej dało ciała (niestety) samo BMW, które słabo się starało o swoich wiernych klientów i oprócz namiotu z logo firmy i taśmy otaczającej teren nie pokazało nic więcej... a mogły być jazdy testowe, prezentacje osprzętu itp. Wieki plus dla Shoei - za udostępnienie (nieodpłatne!!) kasków do testów - SUPER! Ten kto może i za dużo siedzi przy biurku a ma moto z napisem GS niech szykuje sprzęta na następny raz bo warto!! (i nie musi to być najnowszy i najdroższy GS ;) Na koniec słowa uznania dla instruktorów - dobra robota i świetnie wsparcie!!
odpowiedz
Komentarz (4 z 6) do: BMW Motocykl GS Challenge - trafiony zatopiony