
Killing The Streets 2 - pełna wersja filmu 11
dzisiaj 14:03 Stunt
Motocykliści dzieciom w Centrum Zdrowia Dziecka
dzisiaj 13:39 Wiadomości
| Pojawia się i rozstawiła wszystkich po kątach. Nowa CBR 1000RR Już dawno premiera motocykla sportowego nie budziła takich emocji, jak wprowadzenie do sprzedaży modelu 2008 Hondy CBR 1000RR. Autorami całego zamieszania wokół tej maszyny byli, w głównej mierze, jej styliści. Krótko ścięty przód maszyny, czy też minimalistyczna sekcja tylna wielu obserwatorom nie przypadły do gustu. | |
| Wystarczy zresztą przejrzeć komentarze choćby na naszym forum. Szkoda, że cała ta wrzawa odciągnęła uwagę od tego, co w nowej CBR najważniejsze, czyli od zastosowanych rozwiązań technicznych. Te na szczęście obroniły się same. Nowe Hondy, choć nie bez początkowych problemów, świetnie poradziły sobie w WSBK, narodowych seriach wyścigowych krajów całego świata oraz zdobyły świetne opinie dziennikarzy i kierowców testowych na całym świecie. Pytanie ilu malkontentom nie dane było odkryć wszystkich zalet tego motocykla, tylko dlatego, że nie mogli pogodzić się z wizją stylistów Hondy. Łyk techniki Kwestię stylizacji proponuję zupełnie sobie odpuścić. Przede wszystkim dlatego, iż w tym konkretnym przypadku jest tak bardzo kontrowersyjna. Każdy zresztą może rzucić okiem na motocykl i sam sobie wyrobić opinię w tej materii. Przejdźmy do meritum. Nowy motocykl, to zupełnie nowa konstrukcja, którą szczegółowo opisaliśmy dla was już na początku tego roku. . Przekonstruowany silnik, lżejszy od swojego poprzednika, produkuje 178 KM i całkiem niezły moment obrotowy na poziomie 113 Nm. To przyzwoity wynik, ale jednocześnie najsłabszy w całej stawce japońskich „litrów”. Czy Blade nadrobi to innymi walorami? Rama i podwozie to zupełnie nowe konstrukcje. Inżynierowie Hondy zapewniają, że do ich budowy wykorzystano doświadczenia z MotoGP. Wszędzie widać nie tylko dbałość o znakomite parametry, ale także uporczywe dążenie do redukcji masy. Lżejsza jest rama, koła, tarcze hamulcowe, a nawet zaciski. Dzięki tym zabiegom motocykl wydaje się być bardziej filigranowy i zwarty. Wrażenie spójności umacnia także nowy układ wydechowy ulokowany pod punktem mocowania wahacza. Pytanie tylko, jak to wszystko zadziała? Ergonomia i funkcjonalność Honda zawsze stawiała sobie za cel budowanie maszyn maksymalnie ergonomicznych i funkcjonalnych. Odstępstwem od tej reguły nie są również maszyny czysto sportowe, w tym także cała rodzina CBR. Pozycja za sterami jest sportowa, ale wygodna. Konfiguracja trójkąta kierownica-siodło-podnóżki wydaje się być optymalna nawet dla kierowców mojego wzrostu mierzących 180-185 cm. Ukształtowanie zbiornika paliwa oraz ramy pozwala znakomicie zespolić się z maszyną i pracować na niej ciałem. Wszystkie przełączniki są tam, gdzie się ich spodziewamy. Lusterka zapewniają przyzwoity wgląd w sytuację za plecami kierowcy. Kokpit jest czytelny i przejrzysty. Duży plus dla Hondy za odejście od „rolniczej” tablicy przyrządów znanej z poprzednich modeli. Bardzo duży analogowy obrotomierz prezentuje się i działa znakomicie. Szkoda, że wśród wskaźników nie znalazł się wyświetlacz zapiętego biegu. Aby pojeździć z pasażerem trzeba znaleźć wyjątkowo napaloną na przejażdżkę sztukę. Miejsca z tyłu jest mało, uchwytów brak, a podnóżki pasażera podciągnięto dosyć wysoko. Mało kusząca perspektywa na dłuższe wypady. Honda rzecz jasna nie dysponuje centralną podstawką, schowek ma pojemność symboliczną, co jest mało zrozumiałe przy braku układu wydechowego zabudowanego pod siedzeniami. Skoro jesteśmy już przy funkcjonalności to należałoby się także przyczepić do stosunkowo małego zbiornika paliwa. Przy spalaniu na poziomie 6,5 litra starcza on na 200 spokojnie przejechanych kilometrów, po czym na tablicy zapala się lampka rezerwy. Jeśli motocyklem operujemy mniej spokojnie, dystans ten ulega wyraźnemu skróceniu. Na ulicy Po zajęciu miejsca za sterami pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy jest zwartość motocykla. Litr Hondy gabarytowo jest porównywalny z 600-tkami konkurencji. Druga obserwacja, to bardzo fajna, przemyślana pozycja za sterami. Kluczyk w pozycji „ON”, naciskamy przycisk rozrusznika i Honda budzi się do życia. Osobiście nie jestem fanem śmigania po mieście litrami. Nie tylko dlatego, że takie potwory po prostu duszą się między światłami. Przede wszystkim dlatego, że ich potężne silniki produkują tyle mocy, że często wysiłek wkładany w panowanie nad nią odbiera sporą część przyjemności czerpanej z jazdy. To nie przypadek, że w cywilizowanych krajach gros motocykli w miastach zawiera się w przedziale pojemności 125-500 cc. Honda jednak nie straszy swojego kierowcy. Napęd pracuje wyjątkowo kulturalnie i oddaje swoją moc liniowo. To bardzo przyjemna cecha w mieście. W parze idzie wyjątkowo lekko pracujące sprzęgło, o którym więcej za chwilę i bardzo precyzyjna skrzynia biegów. Motocykl dysponuje świetnym zawieszeniem i znakomitymi hamulcami, których parametry daleko wykraczają poza obszar przydatny w codziennej miejskiej walce z korkami. W każdym razie na CBR 1000RR można bardzo sprawnie i przyjemnie przemykać między stojącymi w korku samochodami. Motocykl zachowuje się wyjątkowo przyjaźnie, budując zaufanie do siebie. |
|
KOMENTARZE (25) Pokaż wszystkie komentarze » Podyskutuj na forum Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach
Mnie się bardzo podoba w malowaniu Repsol;) Na drugim miejscu chyba tez żółto-czarny lub sam czarny.W innym malowaniu bym go nie chcial.Ale motocykl widać świetny.Myślę, że hondy są najdoskonalsze ze wszystkich moto.Pzdr;)
odpowiedzna początku tego sezonu kupiłem właśnie taki motocykl i jestem bardzo zadowolony prowadzi się lekko i przyjemnie... mogę stwierdzić że czuje się pewniej niż na R6 z 2002 roku ... niczego nie brakuje wszystko chodzi ... » czytaj dalej
odpowiedzMowil wam ktos ze pie*** glupoty to zajebisty moto i jak zwykle Honda zrobila dobra robote...
odpowiedzPytanie do bardziej doświadczonych użytkowników: do czego służy okrągły pojemniczek przy kierownicy widoczny w lewym górnym rogu tego zdjęcia: ... » czytaj dalej
odpowiedznie jestem doswiadczony a nawet wiem lol. nwet motocykla nie mam. Odp zbiornik z plynem do przedniego hebla
odpowiedzPredkosc maksymalna ponad 250 :D Nie ch ju wszyscy pisza jednym glosem np. 299 lub 300 a wiadomo ze licznikowo to spokojnie lapia takie predkosci
odpowiedzDla mnie nic nie odstaje:) jak dla mnie kupa radosci...i polecam:-p
odpowiedzPotwierdzam powyższy test, jestem szczęśliwym posiadaczem tego modelu i jestem zachwycony. Wygodny(jak na sporta) dla kierowcy, pasażerka wytrzymała 15 minut i kazała zawracac;), bardzo stabilny, dynamiczny i poręczny. Jak ... » czytaj dalej
odpowiedzNIESTERY HAMULCE ODSTAJĄ OD RESZTY
odpowiedzMoc to nie wszystko a te 178km zdecydwanie wystarczy przy tej wadze i gabarytach.. W pawdzie niejest to tak ognisty motocykl jak 1000RR z 2004roku ale również bardzo fajny! miałem okazje go dosiąść i do pełni szczescie brakuje ... » czytaj dalej
odpowiedz"Przekonstruowany silnik, lżejszy od swojego poprzednika, produkuje 178 KM i całkiem niezły moment obrotowy na poziomie 113 Nm. To przyzwoity wynik, ale jednocześnie najsłabszy w całej stawce japońskich ... » czytaj dalej
odpowiedzTo prawda na hamowni zmierzyliśmy mu 180 km dla porównania tyle samo ma r1 :P
odpowiedzŚwietne moto. Z wielką chęcią by się na takim polatało :)
odpowiedzMnie również bardzo się podoba. Nareszcie coś nowego sie pojawiło. Z tyłu i z boku rewelacja, przód bardzo orginalny, po oswojeniu naprawdę fajny. Po prostu ciekawa stylistyka, a nie masówa klepana na jedno kopyto. ... » czytaj dalej
odpowiedzDrogowa wersja mi sie też na początku nie podobała ale jak sie naoglądałem WSBK to coraz bardziej mi się podobała a teraz to sie zakochałem w tym wyglądzie i sam juz bym chciał wymienić swoją SC57 na tą własnie bestję
odpowiedzWidziałem moto na żywo.. Przód jak od RS 125, tył jak od komara... tragedia :P Chyba 50 kg kolo o wzroście 165 w kapeluszu będzie mógł spokojnie tym śmigać..
odpowiedza mnie sie dalje nie podoba. co z tego ze fajnie jezdzi jak sie nie da na miescie polansowac bo wyglada jakby byl po czolowce z tirem
odpowiedzPrzykleisz parę neonów, poodkręcasz manetkę na luzie pod światłami i jakoś się polansujesz na mieście. Laski lecące na lanserów i tak nie maja gustu, nie wiedza co jest fajne dopóki ktoś im nie powie, wiec czym się... » czytaj dalej
odpowiedza ja zawsze myślałem, że powodem do lansu są wytarte opony i slidery. A tu proszę...
odpowiedzZnakomity motocykl zbudowany na podstawie troszkę innej filozofii niż reszta japońskich litrówek. Blady nigdy nie był w tak dobrej formie jak w ad 2008. Co do wyglądu na początku byłem sceptyczny, teraz jednak się ... » czytaj dalej
odpowiedzmi też sie nie podobał ale teraz jest inaczej, długo czekałem na ten artykuł Lovtza
odpowiedzjak juz to FOGG a nie Fog :) Pozdro....
odpowiedz